<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><!-- generator="wordpress/2.2.2" -->
<rss version="2.0" 
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/">
<channel>
	<title>Komentarze do wpisu 'Technika Jazdy Samochodem'</title>
	<link>http://www.technikajazdy.info</link>
	<description>Motoryzacja na stronie Technika Jazdy to: nauka jazdy, technika motoryzacyjna, bezpieczeństwo drogowe, galeria motoryzacyjna, filmy, e-booki i wiele innych. Zapraszam!</description>
	<pubDate>Tue, 16 Mar 2010 14:50:47 +0000</pubDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.2.2</generator>

	<item>
		<title>Komentarz do wpisu szybkie ruszanie od Anonim</title>
		<link>http://www.technikajazdy.info/nauka-jazdy/szybkie-ruszanie/#comment-9223</link>
		<author>Anonim</author>
		<pubDate>Tue, 23 Jun 2009 20:46:03 +0000</pubDate>
		<guid>http://www.technikajazdy.info/nauka-jazdy/szybkie-ruszanie/#comment-9223</guid>
		<description>Ładny taunus:)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ładny taunus:)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Komentarz do wpisu moc vs moment obrotowy od Władek</title>
		<link>http://www.technikajazdy.info/techniczne/moc-czy-moment-obrotowy/#comment-9219</link>
		<author>Władek</author>
		<pubDate>Tue, 23 Jun 2009 18:20:33 +0000</pubDate>
		<guid>http://www.technikajazdy.info/techniczne/moc-czy-moment-obrotowy/#comment-9219</guid>
		<description>Lisho, na pewno jesteś inżynierem!! :-)
Pozdro!</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Lisho, na pewno jesteś inżynierem!! :-)<br />
Pozdro!</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Komentarz do wpisu moc vs moment obrotowy od Lishoo</title>
		<link>http://www.technikajazdy.info/techniczne/moc-czy-moment-obrotowy/#comment-9208</link>
		<author>Lishoo</author>
		<pubDate>Tue, 23 Jun 2009 10:32:25 +0000</pubDate>
		<guid>http://www.technikajazdy.info/techniczne/moc-czy-moment-obrotowy/#comment-9208</guid>
		<description>Witam,
Przeczytałem dzisiaj jakieś 26 stron komentarzy i przyznam szczerze, że większego steku bzdur w połączeniu z pysznym sosem wiedzy to jeszcze nie widziałem nigdzie :D
Nie chce osądzać kto ma rację, a kto nie, bo prawie każdy po części ją ma, a z racją jak z dupą, każdy ma własną :)

Wierzę jednak, że pewne osoby, za parę dni, miesięcy, lat, sami odkryją wielką tajemnicę, że jednak to ktoś inny miał rację w tym co tutaj pisał, a nie on sam.

Faktem jest że moc samochodu to nic innego jak moment obrotowy silnika pomnożony przez prędkość obrotową. Tego się po prostu nie da pominąć, jeżeli ktoś widział wykres momentu obrotowego i mocy samochodu. To dla jasności nikt tak na prawdę nie mierzy mocy samochodu, moc samochodu jest po prostu wyliczana z momentu obrotowego.
Można samemu sobie wszystko policzyć tym oto wzorem

Moment_obrotowy[Nm] = Moc[KM] * 0,736 * 9550 / prędkość_obrotowa[obr/min]

A moc możemy obliczyć z tego wzoru:

Moc[KM] = Moment_obrotowy[Nm] * prędkość_obrotowa[obr/min] / 9550 / 0,736

Tyle faktów, teraz trochę teorii :D
Wielu na tym forum twierdzi że tylko MOC ma znaczenie i nie chce mi się wierzyć że ktokolwiek przemówi do nich że jest inaczej, jest tak dlatego że mają coś z rycerza ;)

No więc tak, mamy do wyboru jeden z 2 samochodów do wyścigów, który obstawicie mając tylko te dane które podaję?

Samochód X 300KM max przy 5000obr/min
Samochód Y 150KM max przy 5000obr/min

Wiedząc tylko tyle o samochodzie każdy zgodnie pewnie wybierze samochód X, prawda?
Faktycznie samochód X jest szybszy, bo ma więcej KM, ale nie do końca dla tego, moment obrotowy tych samochodów wynosi odpowiednio:
X: 421Nm przy 5000obr/min
Y: 210Nm przy 5000obr/min
Hmm ok, jeszcze jeden wyścig, całkiem inne samochody, informacji znowu mało:

X: 100Nm przy 7000obr/min
Y: 200Nm przy 7000obr/min

Który wybierzecie? Osoby które twierdzą że tylko moc się liczy, wybierze na pewno ten ładniejszy :D albo na złość innym ten o niższym momencie obrotowym.
W każdym razie samochód Y wygrywa, pytanie dlaczego ? Czyżby to jednak moment obrotowy miał znaczenie? I tak i nie, na razie podam moc dla powyższych samochodów
X: 100KM przy 7000obr/min
Y: 199KM przy 7000obr/min

Hmm czyżby znowu moc była górą ?
Odpowiedź jest prosta, zarówno moc jak i moment obrotowy, są ze sobą ściśle powiązane. Jeżeli wszystkie inne parametry były by takie same i przebieg momentu byłby taki sam, to zawsze lepszy samochód będzie ten który posiada większą moc lub większy moment. Niestety (albo na szczęście) tak nie jest, poniewarz w grę wchodzi wiele innych czynników.
Tak na prawdę nic nam nie da jeżeli będziemy znali maksymalny moment obrotowy, nie wiedząc do jakiej prędkości obrotowej silnik się kręci i jaką maksymalną moc posiada.
Również nic nam nie da wiedza o tym ile dany samochód posiada mocy, jeżeli nie będziemy znali maksymalnego momentu obrotowego i przy jakiej prędkości jest on osiągany.
Dopiero znając obie te wartości, jesteśmy w stanie trafnie określić jego prawdziwą potęgę, czy też słabość i po to właśnie producenci podają nam obie wartości.
Mimo tego że najpierw jest moment obrotowy, a dopiero później moc i o ile moment obrotowy nic nie wie o istnieniu mocy, tak moc nie potrafi istnieć bez momentu.
Więc z całą pewnością najważniejsza jest nie MOC, a PRZEBIEG momentu obrotowego, ale nie posiadając go, wystarczy znać maksymalną moc i maksymalny moment obrotowy.

Pytanie teraz brzmi, co jest dla WAS ważniejsze ILOŚĆ czy JAKOŚĆ?
Bo jeżeli ilość to nie rozumiem dlaczego nikt nie pije tylko i wyłącznie wody z kranu, kałuży z rzeki... przecież tego jest najwięcej...
Może troszkę skrajny przykład podałem, ale jeżeli zapytałbym czy tankujecie więcej tańszego paliwa, czy mniej ale lepszego i droższego paliwa, to pewnie każdy pomyślałby że wszystko zależy od okoliczności.
Jakby brakło mi paliwa na stacji paliw chińskiego producenta, to wlał bym byle co, a nie szedł na stacje benzynową i z powrotem, ale jakbym szedł na nogach do domu i chciało by mi się pić to wolałbym najpierw dojść do domu niż pić wodę z kałuży.

Ok, znowu obstawiamy, wyścig od 0 do 100km/h:
X: 200KM przy 7000obr 300Nm przy 3500obr
Y: 100KM przy 7000obr 150Nm przy 3500obr

A zwycięzcą jest pojazd Y... chwileczkę, jak to możliwe ?
Aaa, zapomniałem dodać że zastosowano bardzo kiepskie przełożenia biegów, które pozwalają osiągnąć takie oto prędkości maksymalne:

X: 1- 10km/h 2- 20km/h 3- 30km/h 4- 40 km/h 5 - 50km/h
Y: 1- 40km/h 2- 80km/h 3- 120km 4- 160km/h
No ok, może naciągnięty przykład, ale obrazuje że ważne są przełożenia skrzyni biegów.

OK inny wyścig, 2 różne samochody, te same silniki i ta sama skrzynia biegów.
X: 90KM przy 4000obr i 1500Kg
Y: 90KM przy 4000obr i 1000Kg
Który będzie szybszy do 100km/h?
O dziwo ten lżejszy... X:15.73s Y: 11.32s

Tak więc warto policzyć ile Kg przypada na każdy KM..

Kolejna sprawa, kiedy przyśpieszenie będzie największe i kiedy powinno się zmieniać biegi?
Z całą pewnością siebie powiem że, twierdzenie "zawsze powinno się kręcić silnik do odcięcia na każdym biegu by uzyskać maksymalne przyśpieszenie" jest totalną bzdurą.
Prawdą jest natomiast że wszystko zależy od skrzyni biegów, a właściwie to od jej przełożeń i od przebiegu momentu obrotowego.

Nasz moment obrotowy, bardzo uproszczony wygląda tak.
1000 obr   50Nm (7KM)
1500 obr 150Nm (32KM)
2000 obr 210Nm (60KM - maksymalny moment)
2500 obr 200Nm (71KM)
3000 obr 190Nm (81KM)
3500 obr 175Nm (87KM - maksymalna moc)
4000 obr 150Nm (85KM)
4500 obr 120Nm (77KM)
5000 obr   90Nm (64KM)
5500 obr   60Nm (46KM - maksymalne obroty)

Zauważmy że zarówno przy 1500obr i 4000obr mamy taki sam moment obrotowy i różne moce.
Jedziemy na pierwszym biegu i mamy równo 1500obr, wciskamy gaz do podłogi, robimy to samo ale jadąc na pierwszym biegu 4000obr.
W którym przypadku przyśpieszenie będzie lepsze/większe?
Z całą pewnością w pierwszym, dlaczego? Ponieważ gdy obroty wzrosną o 500obr/min to w pierwszym przypadku zyskamy 60Nm i 28KM, a w drugim stracimy 30Nm i 8KM.
Tak więc w pierwszym przypadku przyśpieszenie będzie rosło, a w drugim malało.
Dobra, jak to będzie wyglądało na 2 biegu?
Jedziemy i mamy 1500obr, gaz do podłogi, a później na drugim biegu jedziemy mając 4000obr, kiedy przyśpieszenie będzie lepsze? znowu w pierwszym przypadku, z tych samych powodów.
Teraz pytanie, czy przyśpieszenie przy 1500obr, na 1 biegu i na 2 biegu będzie takie samo?
Nasza skrzynia biegów ma takie przełożenia
1- 4:1
2- 2:1
3- 1:1
4- 0.75:1
5- 0.50:1

Co nam to daje? pomijając różne straty, 1 bieg kosztem obrotów, daje nam 4 razy większy moment obrotowy na kołach i wynosi on dla maksymalnego momentu obrotowego, 840Nm, dla 2 biegu będzie to 420Nm, dla 3 biegu 210Nm, dla 4 biegu 157,5Nm, a dla 5 biegu 105Nm

Wynika z tego że zarówno moc, jak i przyśpieszenie będzie tym mniejsze, im wyższy bieg wrzucimy.
Chcąc uzyskać jak najlepsze przyśpieszenie, dlaczego nie jechać na niższym biegu do odcięcia, po czym wrzucić wyższy bieg?
Zwróćmy uwagę że 1 bieg pozwala nam nawet osiągnąć moment obrotowy na kołach 840Nm, a 2 bieg, 420Nm. Jadąc więc na 1 biegu przyśpieszamy do odcięcia i osiągamy 5500obr/min co odpowiada 60Nm na silniku i 240Nm na kołach..... chwileczkę przecież to jest mniej niż na 2 biegu!? no właśnie nawet o 180Nm , zmieniamy bieg na 2 i auto nagle zaczyna bardziej przyśpieszać, z 5500obr po zmianie biegu, obroty spadną do 2750 co daje 390Nm, nie jest źle, ale mogło by być lepiej. 
Kiedy było by, najlepiej zmienić bieg? Najlepiej wtedy kiedy aktualny moment obrotowy * przełożenie, będzie bardzo bliski momentowi maksymalnemu razy przełożenie następnego biegu.
A dokładniej 2*210Nm=420Nm / 4 = 105Nm co daje nam 4750obr/min, wtedy mamy 105Nm na silniku.

Ok jedziemy jeszcze raz na 1 biegu, osiągamy 4800obr/min i 102Nm*4=408Nm na kołach, wrzucamy 2 bieg, tracimy połowę mocy, ale obroty spadają też o połowę i mamy teraz 2400obr/min i 202Nm na silniku i 404Nm na kołach. To jest idealna zmiana biegu jeżeli chodzi o rozpędzanie.
Z 2 biegu na 3 bieg, zmienimy mając znowu 4800obr/min i 204Nm, uzyskamy 2400obr/min i 202Nm na kołach.
Z 3 na 4, mając 3900obr/min mamy 155Nm na kołach, zmieniamy na 1950obr/min i na 153Nm.
W ten sposób uzyskujemy czas 12.19s do 100km/h i 17.29s do 120km/h, ciągnąc biegi czas byłby odpowiednio 12.60s, 17.70s ale wszystko zależy od zastosowanych przełożeń i przede wszystkim od przebiegu momentu obrotowego. W innym wypadku różnica mogła by być nawet kilka sekund.

Ta sama zasada obowiązuje jeżeli chcemy się rozpędzić np. z 80-100km/h
Jeżeli jedziemy na 4 biegu to w naszym przypadku mamy coś około 112Nm na kołach i coś około 1900obr/min. Czyli jesteśmy blisko maksymalnego momentu obrotowego i najlepszego przyśpieszenia, ALE TYLKO NA DANYM BIEGU!
Wystarczy redukcja na 3 bieg i już mamy coś około 200Nm na kołach... gdzie przyśpieszenie będzie i tak lepsze, chociaż nie jesteśmy blisko maksymalnego momentu obrotowego, bo mamy jakieś 2500obr/min
Jeszcze lepiej wyglądała by sprawa rozpędzając auto ze 100km/h do 150km/h
Jadąc 100km/h na 5 biegu mielibyśmy jakieś 1500obr/min i 75Nm na kołach, redukcja na 4 bieg i mamy teraz jakieś 2200obr/min i  154Nm na kołach, a redukcja na 3 bieg daje nam 3000obr/min i 190Nm na kołach...
Od razu widać że najlepsze przyśpieszenie w tym zakresie będzie na 3 biegu.
A co by się stało gdybyśmy wrzucili 2 bieg zamiast 3 ?
Było by nie ciekawie, bo nasz przykładowy samochód może jechać jakieś 80km/h maksymalnie na 2 biegu.

OK jeszcze jedna sprawa, wiele osób twierdzi że samochód uzyskuje najlepsze przyśpieszenie w momencie maksymalnej mocy.
Mamy teraz taką sytuacje, jedziemy w korku 20km/h delikatnie pod górkę i czekamy na okazje, jeżeli się nadarzy to musimy jak najszybciej przejechać dany odcinek.
Jedziemy silnikiem benzynowym który maksymalną moc uzyskuje przy 7000obr/min, jedyną możliwością jaką znam, jadąc 20km/h i mając 7000obr/min żeby mieć maksymalne przyśpieszenie w razie czego(jak niektórzy twierdzą) jest trzymać sprzęgło i gaz, nie licząc zużywania samego sprzęgła, co jeżeli nagle musimy stanąć, a zaraz znowu jechać 20km/h? obroty skakały by cały czas, między 1000obr, a 7000obr... ja dziękuję za taką jazdę :D
A co jeżeli maksymalne przyśpieszenie będzie około 1900obr/min? (najwyższy moment obrotowy)
Jedziemy na 1 biegu, delikatnie gaz, tak żeby jechać stale 20km/h jeżeli mamy wtedy 1600obr/min to nic nie szkodzi, jeżeli dodamy gaz, to w ułamku sekundy będziemy mieć już 1900obr/min, jeżeli będziemy mieć 2000obr/min to nic nie szkodzi bo i tak moment będzie wyższy niż w przypadku jeżeli największe przyśpieszenie było by w okolicach mocy maksymalnej...

Jeżeli kogoś obraziłem, to przepraszam, jeżeli popełniłem gdzieś jakąś gafę, to też przepraszam, każdy ma prawo się mylić..

Pozdrawiam.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Witam,<br />
Przeczytałem dzisiaj jakieś 26 stron komentarzy i przyznam szczerze, że większego steku bzdur w połączeniu z pysznym sosem wiedzy to jeszcze nie widziałem nigdzie :D<br />
Nie chce osądzać kto ma rację, a kto nie, bo prawie każdy po części ją ma, a z racją jak z dupą, każdy ma własną :)</p>
<p>Wierzę jednak, że pewne osoby, za parę dni, miesięcy, lat, sami odkryją wielką tajemnicę, że jednak to ktoś inny miał rację w tym co tutaj pisał, a nie on sam.</p>
<p>Faktem jest że moc samochodu to nic innego jak moment obrotowy silnika pomnożony przez prędkość obrotową. Tego się po prostu nie da pominąć, jeżeli ktoś widział wykres momentu obrotowego i mocy samochodu. To dla jasności nikt tak na prawdę nie mierzy mocy samochodu, moc samochodu jest po prostu wyliczana z momentu obrotowego.<br />
Można samemu sobie wszystko policzyć tym oto wzorem</p>
<p>Moment_obrotowy[Nm] = Moc[KM] * 0,736 * 9550 / prędkość_obrotowa[obr/min]</p>
<p>A moc możemy obliczyć z tego wzoru:</p>
<p>Moc[KM] = Moment_obrotowy[Nm] * prędkość_obrotowa[obr/min] / 9550 / 0,736</p>
<p>Tyle faktów, teraz trochę teorii :D<br />
Wielu na tym forum twierdzi że tylko MOC ma znaczenie i nie chce mi się wierzyć że ktokolwiek przemówi do nich że jest inaczej, jest tak dlatego że mają coś z rycerza ;)</p>
<p>No więc tak, mamy do wyboru jeden z 2 samochodów do wyścigów, który obstawicie mając tylko te dane które podaję?</p>
<p>Samochód X 300KM max przy 5000obr/min<br />
Samochód Y 150KM max przy 5000obr/min</p>
<p>Wiedząc tylko tyle o samochodzie każdy zgodnie pewnie wybierze samochód X, prawda?<br />
Faktycznie samochód X jest szybszy, bo ma więcej KM, ale nie do końca dla tego, moment obrotowy tych samochodów wynosi odpowiednio:<br />
X: 421Nm przy 5000obr/min<br />
Y: 210Nm przy 5000obr/min<br />
Hmm ok, jeszcze jeden wyścig, całkiem inne samochody, informacji znowu mało:</p>
<p>X: 100Nm przy 7000obr/min<br />
Y: 200Nm przy 7000obr/min</p>
<p>Który wybierzecie? Osoby które twierdzą że tylko moc się liczy, wybierze na pewno ten ładniejszy :D albo na złość innym ten o niższym momencie obrotowym.<br />
W każdym razie samochód Y wygrywa, pytanie dlaczego ? Czyżby to jednak moment obrotowy miał znaczenie? I tak i nie, na razie podam moc dla powyższych samochodów<br />
X: 100KM przy 7000obr/min<br />
Y: 199KM przy 7000obr/min</p>
<p>Hmm czyżby znowu moc była górą ?<br />
Odpowiedź jest prosta, zarówno moc jak i moment obrotowy, są ze sobą ściśle powiązane. Jeżeli wszystkie inne parametry były by takie same i przebieg momentu byłby taki sam, to zawsze lepszy samochód będzie ten który posiada większą moc lub większy moment. Niestety (albo na szczęście) tak nie jest, poniewarz w grę wchodzi wiele innych czynników.<br />
Tak na prawdę nic nam nie da jeżeli będziemy znali maksymalny moment obrotowy, nie wiedząc do jakiej prędkości obrotowej silnik się kręci i jaką maksymalną moc posiada.<br />
Również nic nam nie da wiedza o tym ile dany samochód posiada mocy, jeżeli nie będziemy znali maksymalnego momentu obrotowego i przy jakiej prędkości jest on osiągany.<br />
Dopiero znając obie te wartości, jesteśmy w stanie trafnie określić jego prawdziwą potęgę, czy też słabość i po to właśnie producenci podają nam obie wartości.<br />
Mimo tego że najpierw jest moment obrotowy, a dopiero później moc i o ile moment obrotowy nic nie wie o istnieniu mocy, tak moc nie potrafi istnieć bez momentu.<br />
Więc z całą pewnością najważniejsza jest nie MOC, a PRZEBIEG momentu obrotowego, ale nie posiadając go, wystarczy znać maksymalną moc i maksymalny moment obrotowy.</p>
<p>Pytanie teraz brzmi, co jest dla WAS ważniejsze ILOŚĆ czy JAKOŚĆ?<br />
Bo jeżeli ilość to nie rozumiem dlaczego nikt nie pije tylko i wyłącznie wody z kranu, kałuży z rzeki&#8230; przecież tego jest najwięcej&#8230;<br />
Może troszkę skrajny przykład podałem, ale jeżeli zapytałbym czy tankujecie więcej tańszego paliwa, czy mniej ale lepszego i droższego paliwa, to pewnie każdy pomyślałby że wszystko zależy od okoliczności.<br />
Jakby brakło mi paliwa na stacji paliw chińskiego producenta, to wlał bym byle co, a nie szedł na stacje benzynową i z powrotem, ale jakbym szedł na nogach do domu i chciało by mi się pić to wolałbym najpierw dojść do domu niż pić wodę z kałuży.</p>
<p>Ok, znowu obstawiamy, wyścig od 0 do 100km/h:<br />
X: 200KM przy 7000obr 300Nm przy 3500obr<br />
Y: 100KM przy 7000obr 150Nm przy 3500obr</p>
<p>A zwycięzcą jest pojazd Y&#8230; chwileczkę, jak to możliwe ?<br />
Aaa, zapomniałem dodać że zastosowano bardzo kiepskie przełożenia biegów, które pozwalają osiągnąć takie oto prędkości maksymalne:</p>
<p>X: 1- 10km/h 2- 20km/h 3- 30km/h 4- 40 km/h 5 - 50km/h<br />
Y: 1- 40km/h 2- 80km/h 3- 120km 4- 160km/h<br />
No ok, może naciągnięty przykład, ale obrazuje że ważne są przełożenia skrzyni biegów.</p>
<p>OK inny wyścig, 2 różne samochody, te same silniki i ta sama skrzynia biegów.<br />
X: 90KM przy 4000obr i 1500Kg<br />
Y: 90KM przy 4000obr i 1000Kg<br />
Który będzie szybszy do 100km/h?<br />
O dziwo ten lżejszy&#8230; X:15.73s Y: 11.32s</p>
<p>Tak więc warto policzyć ile Kg przypada na każdy KM..</p>
<p>Kolejna sprawa, kiedy przyśpieszenie będzie największe i kiedy powinno się zmieniać biegi?<br />
Z całą pewnością siebie powiem że, twierdzenie &#8220;zawsze powinno się kręcić silnik do odcięcia na każdym biegu by uzyskać maksymalne przyśpieszenie&#8221; jest totalną bzdurą.<br />
Prawdą jest natomiast że wszystko zależy od skrzyni biegów, a właściwie to od jej przełożeń i od przebiegu momentu obrotowego.</p>
<p>Nasz moment obrotowy, bardzo uproszczony wygląda tak.<br />
1000 obr   50Nm (7KM)<br />
1500 obr 150Nm (32KM)<br />
2000 obr 210Nm (60KM - maksymalny moment)<br />
2500 obr 200Nm (71KM)<br />
3000 obr 190Nm (81KM)<br />
3500 obr 175Nm (87KM - maksymalna moc)<br />
4000 obr 150Nm (85KM)<br />
4500 obr 120Nm (77KM)<br />
5000 obr   90Nm (64KM)<br />
5500 obr   60Nm (46KM - maksymalne obroty)</p>
<p>Zauważmy że zarówno przy 1500obr i 4000obr mamy taki sam moment obrotowy i różne moce.<br />
Jedziemy na pierwszym biegu i mamy równo 1500obr, wciskamy gaz do podłogi, robimy to samo ale jadąc na pierwszym biegu 4000obr.<br />
W którym przypadku przyśpieszenie będzie lepsze/większe?<br />
Z całą pewnością w pierwszym, dlaczego? Ponieważ gdy obroty wzrosną o 500obr/min to w pierwszym przypadku zyskamy 60Nm i 28KM, a w drugim stracimy 30Nm i 8KM.<br />
Tak więc w pierwszym przypadku przyśpieszenie będzie rosło, a w drugim malało.<br />
Dobra, jak to będzie wyglądało na 2 biegu?<br />
Jedziemy i mamy 1500obr, gaz do podłogi, a później na drugim biegu jedziemy mając 4000obr, kiedy przyśpieszenie będzie lepsze? znowu w pierwszym przypadku, z tych samych powodów.<br />
Teraz pytanie, czy przyśpieszenie przy 1500obr, na 1 biegu i na 2 biegu będzie takie samo?<br />
Nasza skrzynia biegów ma takie przełożenia<br />
1- 4:1<br />
2- 2:1<br />
3- 1:1<br />
4- 0.75:1<br />
5- 0.50:1</p>
<p>Co nam to daje? pomijając różne straty, 1 bieg kosztem obrotów, daje nam 4 razy większy moment obrotowy na kołach i wynosi on dla maksymalnego momentu obrotowego, 840Nm, dla 2 biegu będzie to 420Nm, dla 3 biegu 210Nm, dla 4 biegu 157,5Nm, a dla 5 biegu 105Nm</p>
<p>Wynika z tego że zarówno moc, jak i przyśpieszenie będzie tym mniejsze, im wyższy bieg wrzucimy.<br />
Chcąc uzyskać jak najlepsze przyśpieszenie, dlaczego nie jechać na niższym biegu do odcięcia, po czym wrzucić wyższy bieg?<br />
Zwróćmy uwagę że 1 bieg pozwala nam nawet osiągnąć moment obrotowy na kołach 840Nm, a 2 bieg, 420Nm. Jadąc więc na 1 biegu przyśpieszamy do odcięcia i osiągamy 5500obr/min co odpowiada 60Nm na silniku i 240Nm na kołach&#8230;.. chwileczkę przecież to jest mniej niż na 2 biegu!? no właśnie nawet o 180Nm , zmieniamy bieg na 2 i auto nagle zaczyna bardziej przyśpieszać, z 5500obr po zmianie biegu, obroty spadną do 2750 co daje 390Nm, nie jest źle, ale mogło by być lepiej.<br />
Kiedy było by, najlepiej zmienić bieg? Najlepiej wtedy kiedy aktualny moment obrotowy * przełożenie, będzie bardzo bliski momentowi maksymalnemu razy przełożenie następnego biegu.<br />
A dokładniej 2*210Nm=420Nm / 4 = 105Nm co daje nam 4750obr/min, wtedy mamy 105Nm na silniku.</p>
<p>Ok jedziemy jeszcze raz na 1 biegu, osiągamy 4800obr/min i 102Nm*4=408Nm na kołach, wrzucamy 2 bieg, tracimy połowę mocy, ale obroty spadają też o połowę i mamy teraz 2400obr/min i 202Nm na silniku i 404Nm na kołach. To jest idealna zmiana biegu jeżeli chodzi o rozpędzanie.<br />
Z 2 biegu na 3 bieg, zmienimy mając znowu 4800obr/min i 204Nm, uzyskamy 2400obr/min i 202Nm na kołach.<br />
Z 3 na 4, mając 3900obr/min mamy 155Nm na kołach, zmieniamy na 1950obr/min i na 153Nm.<br />
W ten sposób uzyskujemy czas 12.19s do 100km/h i 17.29s do 120km/h, ciągnąc biegi czas byłby odpowiednio 12.60s, 17.70s ale wszystko zależy od zastosowanych przełożeń i przede wszystkim od przebiegu momentu obrotowego. W innym wypadku różnica mogła by być nawet kilka sekund.</p>
<p>Ta sama zasada obowiązuje jeżeli chcemy się rozpędzić np. z 80-100km/h<br />
Jeżeli jedziemy na 4 biegu to w naszym przypadku mamy coś około 112Nm na kołach i coś około 1900obr/min. Czyli jesteśmy blisko maksymalnego momentu obrotowego i najlepszego przyśpieszenia, ALE TYLKO NA DANYM BIEGU!<br />
Wystarczy redukcja na 3 bieg i już mamy coś około 200Nm na kołach&#8230; gdzie przyśpieszenie będzie i tak lepsze, chociaż nie jesteśmy blisko maksymalnego momentu obrotowego, bo mamy jakieś 2500obr/min<br />
Jeszcze lepiej wyglądała by sprawa rozpędzając auto ze 100km/h do 150km/h<br />
Jadąc 100km/h na 5 biegu mielibyśmy jakieś 1500obr/min i 75Nm na kołach, redukcja na 4 bieg i mamy teraz jakieś 2200obr/min i  154Nm na kołach, a redukcja na 3 bieg daje nam 3000obr/min i 190Nm na kołach&#8230;<br />
Od razu widać że najlepsze przyśpieszenie w tym zakresie będzie na 3 biegu.<br />
A co by się stało gdybyśmy wrzucili 2 bieg zamiast 3 ?<br />
Było by nie ciekawie, bo nasz przykładowy samochód może jechać jakieś 80km/h maksymalnie na 2 biegu.</p>
<p>OK jeszcze jedna sprawa, wiele osób twierdzi że samochód uzyskuje najlepsze przyśpieszenie w momencie maksymalnej mocy.<br />
Mamy teraz taką sytuacje, jedziemy w korku 20km/h delikatnie pod górkę i czekamy na okazje, jeżeli się nadarzy to musimy jak najszybciej przejechać dany odcinek.<br />
Jedziemy silnikiem benzynowym który maksymalną moc uzyskuje przy 7000obr/min, jedyną możliwością jaką znam, jadąc 20km/h i mając 7000obr/min żeby mieć maksymalne przyśpieszenie w razie czego(jak niektórzy twierdzą) jest trzymać sprzęgło i gaz, nie licząc zużywania samego sprzęgła, co jeżeli nagle musimy stanąć, a zaraz znowu jechać 20km/h? obroty skakały by cały czas, między 1000obr, a 7000obr&#8230; ja dziękuję za taką jazdę :D<br />
A co jeżeli maksymalne przyśpieszenie będzie około 1900obr/min? (najwyższy moment obrotowy)<br />
Jedziemy na 1 biegu, delikatnie gaz, tak żeby jechać stale 20km/h jeżeli mamy wtedy 1600obr/min to nic nie szkodzi, jeżeli dodamy gaz, to w ułamku sekundy będziemy mieć już 1900obr/min, jeżeli będziemy mieć 2000obr/min to nic nie szkodzi bo i tak moment będzie wyższy niż w przypadku jeżeli największe przyśpieszenie było by w okolicach mocy maksymalnej&#8230;</p>
<p>Jeżeli kogoś obraziłem, to przepraszam, jeżeli popełniłem gdzieś jakąś gafę, to też przepraszam, każdy ma prawo się mylić..</p>
<p>Pozdrawiam.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Komentarz do wpisu [Film] Symulator jazdy F1 od Geek</title>
		<link>http://www.technikajazdy.info/film-symulator-jazdy-f1/#comment-9183</link>
		<author>Geek</author>
		<pubDate>Mon, 22 Jun 2009 15:18:07 +0000</pubDate>
		<guid>http://www.technikajazdy.info/film-symulator-jazdy-f1/#comment-9183</guid>
		<description>Przestancie nazekac... Chcecie "prawdziwy" symulator? To idzcie do NASA, niech wam jakis odsprzedaja, ew. leccie do ktores ze szkol pilotow cywilnych lub wojskowych w USA. Tam maja symulatory. No ale zaraz zaczniecie nazekac na cene... :]

A co wam sie w tym nie podoba? Zapewne zauwazyliscie, ze przy intensywnym graniu w jakas samochodowke na pc/ konsole odchylacie sie troche na zakretach ;) To cacko ma wzmacniac te odczucia i stwarzac WRAZENIE duzego przeciazenia. Bardzo latwo jest oszukac ludzki umysl i zmysl rownowagi, a to urzadzenia nadaje sie do tego doskonale :D</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Przestancie nazekac&#8230; Chcecie &#8220;prawdziwy&#8221; symulator? To idzcie do NASA, niech wam jakis odsprzedaja, ew. leccie do ktores ze szkol pilotow cywilnych lub wojskowych w USA. Tam maja symulatory. No ale zaraz zaczniecie nazekac na cene&#8230; :]</p>
<p>A co wam sie w tym nie podoba? Zapewne zauwazyliscie, ze przy intensywnym graniu w jakas samochodowke na pc/ konsole odchylacie sie troche na zakretach ;) To cacko ma wzmacniac te odczucia i stwarzac WRAZENIE duzego przeciazenia. Bardzo latwo jest oszukac ludzki umysl i zmysl rownowagi, a to urzadzenia nadaje sie do tego doskonale :D</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Komentarz do wpisu [GRA] nauka jazdy - parkowanie od Przemek</title>
		<link>http://www.technikajazdy.info/gra-nauka-jazdy-parkowanie/#comment-9178</link>
		<author>Przemek</author>
		<pubDate>Mon, 22 Jun 2009 11:44:40 +0000</pubDate>
		<guid>http://www.technikajazdy.info/gra-nauka-jazdy-parkowanie/#comment-9178</guid>
		<description>co to jest po pierwszejak zaparkujesz naprawde dorze np ruwno tylem nie pisze perfecta po drugie widok nie jest z kokpitu malo realne wiec dzieki temu napewno nie nauczymy sie prawidlowo parkowac a hodzażby  w malym stopniu to wyczuc potrzbna jest praktyka trening czyni misztrza .</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>co to jest po pierwszejak zaparkujesz naprawde dorze np ruwno tylem nie pisze perfecta po drugie widok nie jest z kokpitu malo realne wiec dzieki temu napewno nie nauczymy sie prawidlowo parkowac a hodzażby  w malym stopniu to wyczuc potrzbna jest praktyka trening czyni misztrza .</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Komentarz do wpisu Jak jeździć dieslem? od Damain</title>
		<link>http://www.technikajazdy.info/quiz-motoryzacyjny/jak-jezdzic-dieslem/#comment-9172</link>
		<author>Damain</author>
		<pubDate>Mon, 22 Jun 2009 07:56:25 +0000</pubDate>
		<guid>http://www.technikajazdy.info/quiz-motoryzacyjny/jak-jezdzic-dieslem/#comment-9172</guid>
		<description>Anonim : Może i tak ... Ale słuchaj mi nie chodzi o wiejski tuning ... A Co do dresów ... hehehh Na pewno wole ubrać dresy i być ścięty na łyso niż nosić czarne skóry lub wgl byc cały na czarno ubrany mieć długie włosy i pić najtańsze wina ... Ale nie o to chodzi ... ja prosze was o pomoc ... może ktoś z was wie jak to zrobić ?</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Anonim : Może i tak &#8230; Ale słuchaj mi nie chodzi o wiejski tuning &#8230; A Co do dresów &#8230; hehehh Na pewno wole ubrać dresy i być ścięty na łyso niż nosić czarne skóry lub wgl byc cały na czarno ubrany mieć długie włosy i pić najtańsze wina &#8230; Ale nie o to chodzi &#8230; ja prosze was o pomoc &#8230; może ktoś z was wie jak to zrobić ?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Komentarz do wpisu jazda ekonomiczna od m</title>
		<link>http://www.technikajazdy.info/techniczne/eco-driving/#comment-9165</link>
		<author>m</author>
		<pubDate>Sun, 21 Jun 2009 23:16:58 +0000</pubDate>
		<guid>http://www.technikajazdy.info/techniczne/eco-driving/#comment-9165</guid>
		<description>hahhahhahh</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>hahhahhahh</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Komentarz do wpisu [GRA] nauka jazdy - parkowanie od monish</title>
		<link>http://www.technikajazdy.info/gra-nauka-jazdy-parkowanie/#comment-9164</link>
		<author>monish</author>
		<pubDate>Sun, 21 Jun 2009 23:14:03 +0000</pubDate>
		<guid>http://www.technikajazdy.info/gra-nauka-jazdy-parkowanie/#comment-9164</guid>
		<description>fajne=p</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>fajne=p</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Komentarz do wpisu Jak ruszać pod górkę? od ['</title>
		<link>http://www.technikajazdy.info/quiz-motoryzacyjny/jak-ruszac-pod-gorke/#comment-9131</link>
		<author>['</author>
		<pubDate>Sat, 20 Jun 2009 19:49:05 +0000</pubDate>
		<guid>http://www.technikajazdy.info/quiz-motoryzacyjny/jak-ruszac-pod-gorke/#comment-9131</guid>
		<description>'l'</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>&#8216;l&#8217;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Komentarz do wpisu zimowa jazda autem od młody kierowca</title>
		<link>http://www.technikajazdy.info/nauka-jazdy/jazda-zima/#comment-9130</link>
		<author>młody kierowca</author>
		<pubDate>Sat, 20 Jun 2009 19:39:28 +0000</pubDate>
		<guid>http://www.technikajazdy.info/nauka-jazdy/jazda-zima/#comment-9130</guid>
		<description>Pozwolę sobie zadać pytanie o jedną sytuację drogową, ponieważ nigdy nie byłem dobry z fizyki. Mianowicie jadę w zimie po prostej dobrej równej drodze, nawierzchnia jest w miarę przyczepna. Wjeżdżam przednim prawym kołem na lód a koło traci przyczepność (na wyprostowanych kołach) i wpada w poślizg. I tutaj pytanie. W którą stronę mnie ściągnie. Mi się wydaje że w lewą, ale nie jestem pewien. Np jak wjadę przednim prawym kołem w głęboka kałużę to samochód przyhamowuje i "ściąga" w prawo. W przypadku utraty przyczepności tego koła na lodzie chyba będzie ściągało na lewo, czyli odwrotnie niż w przypadku z kałużą. Ale nie jestem pewien. Jakby ktoś mógł odpowiedzieć na moje pytanie.

PS: Jeżdżę samochodem bez żadnych ABS-ów, EBS-ów, kontroli trakcji, itp. Do tego bardzo krótko. Dzięki za odpowiedzi.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Pozwolę sobie zadać pytanie o jedną sytuację drogową, ponieważ nigdy nie byłem dobry z fizyki. Mianowicie jadę w zimie po prostej dobrej równej drodze, nawierzchnia jest w miarę przyczepna. Wjeżdżam przednim prawym kołem na lód a koło traci przyczepność (na wyprostowanych kołach) i wpada w poślizg. I tutaj pytanie. W którą stronę mnie ściągnie. Mi się wydaje że w lewą, ale nie jestem pewien. Np jak wjadę przednim prawym kołem w głęboka kałużę to samochód przyhamowuje i &#8220;ściąga&#8221; w prawo. W przypadku utraty przyczepności tego koła na lodzie chyba będzie ściągało na lewo, czyli odwrotnie niż w przypadku z kałużą. Ale nie jestem pewien. Jakby ktoś mógł odpowiedzieć na moje pytanie.</p>
<p>PS: Jeżdżę samochodem bez żadnych ABS-ów, EBS-ów, kontroli trakcji, itp. Do tego bardzo krótko. Dzięki za odpowiedzi.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Komentarz do wpisu światła dzienne faq od logik</title>
		<link>http://www.technikajazdy.info/techniczne/swiatla-dzienne/#comment-9095</link>
		<author>logik</author>
		<pubDate>Fri, 19 Jun 2009 15:25:15 +0000</pubDate>
		<guid>http://www.technikajazdy.info/techniczne/swiatla-dzienne/#comment-9095</guid>
		<description>Zgadzam się z autorem IR w całej rozciągłości!! oby tak myślących kierowców było jak najwięcej to wtedy może byłaby szansa na zniesienie tego durnego obowiązku jazdy na światłach w dzień. Pozdrawiam..</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Zgadzam się z autorem IR w całej rozciągłości!! oby tak myślących kierowców było jak najwięcej to wtedy może byłaby szansa na zniesienie tego durnego obowiązku jazdy na światłach w dzień. Pozdrawiam..</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Komentarz do wpisu [GRA] nauka jazdy - parkowanie od Anonim</title>
		<link>http://www.technikajazdy.info/gra-nauka-jazdy-parkowanie/#comment-9088</link>
		<author>Anonim</author>
		<pubDate>Fri, 19 Jun 2009 12:40:33 +0000</pubDate>
		<guid>http://www.technikajazdy.info/gra-nauka-jazdy-parkowanie/#comment-9088</guid>
		<description>jestescie bleeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>jestescie bleeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Komentarz do wpisu Jak płynnie ruszyć autem z miejsca? od CBL</title>
		<link>http://www.technikajazdy.info/quiz-motoryzacyjny/jak-plynnie-ruszyc-samochodem/#comment-9084</link>
		<author>CBL</author>
		<pubDate>Fri, 19 Jun 2009 09:24:24 +0000</pubDate>
		<guid>http://www.technikajazdy.info/quiz-motoryzacyjny/jak-plynnie-ruszyc-samochodem/#comment-9084</guid>
		<description>mahur: Zwykle benzyniaka.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>mahur: Zwykle benzyniaka.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Komentarz do wpisu światła dzienne faq od IR</title>
		<link>http://www.technikajazdy.info/techniczne/swiatla-dzienne/#comment-9058</link>
		<author>IR</author>
		<pubDate>Thu, 18 Jun 2009 13:25:33 +0000</pubDate>
		<guid>http://www.technikajazdy.info/techniczne/swiatla-dzienne/#comment-9058</guid>
		<description>A żegnaj się za każdym razem jak wsiadasz za kierownicę i krzyż Tobie na drogę ...

Widać, że o bezpieczeństwie ruchu drogowego pojęcie masz mizerne i nawet jednego zdania sensownie ułożyć nie umiesz. 

Kierowcy (a raczej kierujący - w tym rowerami również), spowodowali w 2008 roku 38 300 wypadków z 49 000 ogólnej liczby ... to może wg. Ciebie oznacza , że za resztę wypadków winne są ufoludki .... nie wnikam. 

Światła nie są winne wszystkim wypadkom - ale zwiększają ich ilość (jak widać w wynikach naszego kraju oraz innych państw - zwiększają o około 10% liczbę wypadków) - dlaczego ? gdyż włączone w dzień światła niepotrzebnie wyróżniają samochody ponad innych uczestników ruchu jak piesi, rowerzyści, motocykliści, kierujący skuterami czy motorowerami a także pojazdy straży pożarnej czy karetki pogotowia. Na to nie mają wpływu tylko kierowcy - to jest czynnik dodatkowy i wystąpił on nie tylko w naszym kraju po wprowadzeniu nakazu jazdy na światłach nie tylko w nocy , deszczu i tunelu ale również w dzień przy dobrej pogodzie (około 77% przebiegu pokonywanego samochodem nie ma konieczności używania świateł w dzień - oczywiście w krajach bez nakazu). Stało się to z takim samym skutkiem - czyli nakaz = większa liczba wypadków i ofiar ...  

Fakt - lepiej widać światła w wielu sytuacjach ... ale czy to znaczy , że jest bezpieczniej ? 

Po pierwsze światła w wielu przypadkach utrudniają ocenę prędkości i odległości zbliżającego się z przeciwka pojazdu, w dzień wprawdzie nie oślepiają - ale potrafią razić zupełnie tak jak odbijające się od szyby słońce ... pewnie znasz taką sytuację .. a gdy słońce odbija się w przedniej szybie pojazdu który za chwilę masz minąć to widzisz go lepiej czy gorzej ? Czy lepsza widoczność na ciemnym leśnym odcinku nie okaże się czasem zgubna dla rowerzystów lub pieszych poruszających się w tym samym cieniu ? Kiedyś przynajmniej w leśnym cieniu kierowcy nie wyprzedzali - bo nie widzieli czy mają pustą drogę przed sobą - a dziś ?   Nie ma świateł z przeciwka to znaczy, że można wyprzedzać ?  Ilu już dało się nabrać ? 

Druga sprawa to zwyczajne zużycie elementów oświetlenia auta - to , że światła jeszcze świecą - niekoniecznie znaczy , że dobrze. Podczas pracy reflektora wszystkie elementy znacznie się nagrzewają - w nocy czy w czasie deszczu jest zimniej i reflektor jest chłodzony. W dzień w mocnym upale reflektor nagrzewa się znacznie mocniej , dodatkowo gdy stoimy w korku lub kolejce do świateł/przejazdu kolejowego nie ma powietrza opływającego auto więc nagrzeje się jeszcze bardziej. Nie wierzysz ? Dotknij w dzień swoich reflektorów - rękę masz 10-20 cm od żarówki a jakie to ciepło.  Wypalone odbłyśniki i zmatowione klosze nocą nie będą świecić tak jak powinny - choć świecić będą ... Jakie to ryzyko dla poruszających się po zmroku pieszych i dla samych kierowców?

Trzecia sprawa to czas - poprzednio , gdy nie było obowiązku włączania świateł około 70-80% przebiegu samochodu można było pokonywać bez konieczności włączania reflektorów. Jak łatwo wyliczyć na światłach podczas jazdy nocą, czy w okresie zimowym przy pokonaniu 20 tys km rocznie na światłach przejeżdżaliśmy 4-6 tys km ... w ciągu 10 lat 40-60 tys km. Jak wyglądają reflektory auta po 10 latach eksploatacji ???  Świecą słabo Dziś ten 10 letni przebieg z koniecznością użycia świateł pokonujemy w 2-3 lata a licząc  wyższe temperatury panujące latem elementy zużywają się jeszcze szybciej. I tak 4-5 letni samochód jeżdżony zawsze na światłach świeci z taką siłą jak 20 a nawet 30 letni dajmy na to Mercedes W123 "beczka" z fabrycznymi światłami czyli conajmniej kiepsko. 

Dlatego światła do jazdy dziennej (osobne niż mijania) to bardzo dobry pomysł. Jeżdżenie na światłach mijania w dzień to tylko zwiększanie ryzyka wypadkości na drogach....  A jeszcze lepszym pomysłem jest jazda bez świateł w dzień - podczas ostatniej wizyty w Niemczech zauważyłem , że tylko 3-5% kierowców z Polskimi rejestracjami jedzie po przekroczeniu granicy z włączonymi światłami - 95-97% miało wyłączone światła. 

U nas są głosy , że tak jest bezpieczniej - cóż fakty mówią co innego
Że auto wcale więcej nie spala i nie zanieczyszcza środowiska bardziej - cóż fakty mówią co innego
Że to uratowało komuś życie - niestety , ale fakty mówią , że większej liczbie zabrało
Że żarówki kosztują grosze - niestety, światła nie składają się tylko z żarówek dyndających luźno na kablach
Że wypadki to wina tylko i wyłącznie kierowców - cóż , fakty mówią co innego
Że gdzieś tam mają lepsze drogi to nie potrzebują świateł w dzień - cóż, nasze drogi nie staną się lepsze ani bardziej bezpieczne gdy kierowcy włączą światła - przeciwnie - staną się jeszcze bardziej niebezpieczne bo co TRZECI GINĄCY NA DROGACH UNII EUROPEJSKIEJ PIESZY/ROWERZYSTA - to POLAK !!  Rocznie ginie u nas 2400/2500 "niechronionych" uczestników ruchu gdy w 27 państwach Unii Europejskiej o 10 krotnej liczebności ludności rocznie ginie 8000 takich uczestników ruchu (liczba łącznie z wynikiem Polskim). 
Lepiej widać samochody - cóż sztuczna ingerencja w widoczność obiektów na drodze nie zawsze da dobry rezultat.
Że ktoś się powstrzyma od wyprzedzania widząc światła - cóż - liczba "czołówek" po wprowadzeniu nakazu wcale nie spadła. A jeśli ktoś się nie powstrzyma a wręcz przeciwnie źle oceni odległość i prędkość pojazdu z przeciwka ? A jeśli nie będzie świateł to będzie wyprzedzał i potrąci pieszego idącego leśną drogą skrajem jezdni ? Czy to jest dobre ?</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>A żegnaj się za każdym razem jak wsiadasz za kierownicę i krzyż Tobie na drogę &#8230;</p>
<p>Widać, że o bezpieczeństwie ruchu drogowego pojęcie masz mizerne i nawet jednego zdania sensownie ułożyć nie umiesz. </p>
<p>Kierowcy (a raczej kierujący - w tym rowerami również), spowodowali w 2008 roku 38 300 wypadków z 49 000 ogólnej liczby &#8230; to może wg. Ciebie oznacza , że za resztę wypadków winne są ufoludki &#8230;. nie wnikam. </p>
<p>Światła nie są winne wszystkim wypadkom - ale zwiększają ich ilość (jak widać w wynikach naszego kraju oraz innych państw - zwiększają o około 10% liczbę wypadków) - dlaczego ? gdyż włączone w dzień światła niepotrzebnie wyróżniają samochody ponad innych uczestników ruchu jak piesi, rowerzyści, motocykliści, kierujący skuterami czy motorowerami a także pojazdy straży pożarnej czy karetki pogotowia. Na to nie mają wpływu tylko kierowcy - to jest czynnik dodatkowy i wystąpił on nie tylko w naszym kraju po wprowadzeniu nakazu jazdy na światłach nie tylko w nocy , deszczu i tunelu ale również w dzień przy dobrej pogodzie (około 77% przebiegu pokonywanego samochodem nie ma konieczności używania świateł w dzień - oczywiście w krajach bez nakazu). Stało się to z takim samym skutkiem - czyli nakaz = większa liczba wypadków i ofiar &#8230;  </p>
<p>Fakt - lepiej widać światła w wielu sytuacjach &#8230; ale czy to znaczy , że jest bezpieczniej ? </p>
<p>Po pierwsze światła w wielu przypadkach utrudniają ocenę prędkości i odległości zbliżającego się z przeciwka pojazdu, w dzień wprawdzie nie oślepiają - ale potrafią razić zupełnie tak jak odbijające się od szyby słońce &#8230; pewnie znasz taką sytuację .. a gdy słońce odbija się w przedniej szybie pojazdu który za chwilę masz minąć to widzisz go lepiej czy gorzej ? Czy lepsza widoczność na ciemnym leśnym odcinku nie okaże się czasem zgubna dla rowerzystów lub pieszych poruszających się w tym samym cieniu ? Kiedyś przynajmniej w leśnym cieniu kierowcy nie wyprzedzali - bo nie widzieli czy mają pustą drogę przed sobą - a dziś ?   Nie ma świateł z przeciwka to znaczy, że można wyprzedzać ?  Ilu już dało się nabrać ? </p>
<p>Druga sprawa to zwyczajne zużycie elementów oświetlenia auta - to , że światła jeszcze świecą - niekoniecznie znaczy , że dobrze. Podczas pracy reflektora wszystkie elementy znacznie się nagrzewają - w nocy czy w czasie deszczu jest zimniej i reflektor jest chłodzony. W dzień w mocnym upale reflektor nagrzewa się znacznie mocniej , dodatkowo gdy stoimy w korku lub kolejce do świateł/przejazdu kolejowego nie ma powietrza opływającego auto więc nagrzeje się jeszcze bardziej. Nie wierzysz ? Dotknij w dzień swoich reflektorów - rękę masz 10-20 cm od żarówki a jakie to ciepło.  Wypalone odbłyśniki i zmatowione klosze nocą nie będą świecić tak jak powinny - choć świecić będą &#8230; Jakie to ryzyko dla poruszających się po zmroku pieszych i dla samych kierowców?</p>
<p>Trzecia sprawa to czas - poprzednio , gdy nie było obowiązku włączania świateł około 70-80% przebiegu samochodu można było pokonywać bez konieczności włączania reflektorów. Jak łatwo wyliczyć na światłach podczas jazdy nocą, czy w okresie zimowym przy pokonaniu 20 tys km rocznie na światłach przejeżdżaliśmy 4-6 tys km &#8230; w ciągu 10 lat 40-60 tys km. Jak wyglądają reflektory auta po 10 latach eksploatacji ???  Świecą słabo Dziś ten 10 letni przebieg z koniecznością użycia świateł pokonujemy w 2-3 lata a licząc  wyższe temperatury panujące latem elementy zużywają się jeszcze szybciej. I tak 4-5 letni samochód jeżdżony zawsze na światłach świeci z taką siłą jak 20 a nawet 30 letni dajmy na to Mercedes W123 &#8220;beczka&#8221; z fabrycznymi światłami czyli conajmniej kiepsko. </p>
<p>Dlatego światła do jazdy dziennej (osobne niż mijania) to bardzo dobry pomysł. Jeżdżenie na światłach mijania w dzień to tylko zwiększanie ryzyka wypadkości na drogach&#8230;.  A jeszcze lepszym pomysłem jest jazda bez świateł w dzień - podczas ostatniej wizyty w Niemczech zauważyłem , że tylko 3-5% kierowców z Polskimi rejestracjami jedzie po przekroczeniu granicy z włączonymi światłami - 95-97% miało wyłączone światła. </p>
<p>U nas są głosy , że tak jest bezpieczniej - cóż fakty mówią co innego<br />
Że auto wcale więcej nie spala i nie zanieczyszcza środowiska bardziej - cóż fakty mówią co innego<br />
Że to uratowało komuś życie - niestety , ale fakty mówią , że większej liczbie zabrało<br />
Że żarówki kosztują grosze - niestety, światła nie składają się tylko z żarówek dyndających luźno na kablach<br />
Że wypadki to wina tylko i wyłącznie kierowców - cóż , fakty mówią co innego<br />
Że gdzieś tam mają lepsze drogi to nie potrzebują świateł w dzień - cóż, nasze drogi nie staną się lepsze ani bardziej bezpieczne gdy kierowcy włączą światła - przeciwnie - staną się jeszcze bardziej niebezpieczne bo co TRZECI GINĄCY NA DROGACH UNII EUROPEJSKIEJ PIESZY/ROWERZYSTA - to POLAK !!  Rocznie ginie u nas 2400/2500 &#8220;niechronionych&#8221; uczestników ruchu gdy w 27 państwach Unii Europejskiej o 10 krotnej liczebności ludności rocznie ginie 8000 takich uczestników ruchu (liczba łącznie z wynikiem Polskim).<br />
Lepiej widać samochody - cóż sztuczna ingerencja w widoczność obiektów na drodze nie zawsze da dobry rezultat.<br />
Że ktoś się powstrzyma od wyprzedzania widząc światła - cóż - liczba &#8220;czołówek&#8221; po wprowadzeniu nakazu wcale nie spadła. A jeśli ktoś się nie powstrzyma a wręcz przeciwnie źle oceni odległość i prędkość pojazdu z przeciwka ? A jeśli nie będzie świateł to będzie wyprzedzał i potrąci pieszego idącego leśną drogą skrajem jezdni ? Czy to jest dobre ?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Komentarz do wpisu światła dzienne faq od JohnyXXX</title>
		<link>http://www.technikajazdy.info/techniczne/swiatla-dzienne/#comment-9054</link>
		<author>JohnyXXX</author>
		<pubDate>Thu, 18 Jun 2009 11:07:55 +0000</pubDate>
		<guid>http://www.technikajazdy.info/techniczne/swiatla-dzienne/#comment-9054</guid>
		<description>IR. Posłuchaj nie brakło mi argumentów, tylko i tak, by do twojej małej główki nie doszły żadne argument, nawet takie że są wina kierowców, a nie świateł. ŻEGNAM</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>IR. Posłuchaj nie brakło mi argumentów, tylko i tak, by do twojej małej główki nie doszły żadne argument, nawet takie że są wina kierowców, a nie świateł. ŻEGNAM</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Komentarz do wpisu Czym różni się kompresor od turbosprężarki? od Korek94</title>
		<link>http://www.technikajazdy.info/quiz-motoryzacyjny/turbo-vs-kompresor/#comment-9053</link>
		<author>Korek94</author>
		<pubDate>Thu, 18 Jun 2009 10:10:14 +0000</pubDate>
		<guid>http://www.technikajazdy.info/quiz-motoryzacyjny/turbo-vs-kompresor/#comment-9053</guid>
		<description>najpierw tak: mozna zastosowac i turbo i kompresor naraz ??
czy jak zastosuje kompresor to nie bede musial stosowac dodatkowego ukladu chlodzenia??
czy mozna poklaczyc kompresor bezposrednio do (przy) turbo przy tym samym dolocie??
i teraz tak... bo kompresor dziala od początku pracy silnika a turbo dopiero od wyzszych obrotow, czy w takim razie kompresor dziala od początku do końca czy zamyka sie przy jakis wyzszych obrotach ??
pozdro...</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>najpierw tak: mozna zastosowac i turbo i kompresor naraz ??<br />
czy jak zastosuje kompresor to nie bede musial stosowac dodatkowego ukladu chlodzenia??<br />
czy mozna poklaczyc kompresor bezposrednio do (przy) turbo przy tym samym dolocie??<br />
i teraz tak&#8230; bo kompresor dziala od początku pracy silnika a turbo dopiero od wyzszych obrotow, czy w takim razie kompresor dziala od początku do końca czy zamyka sie przy jakis wyzszych obrotach ??<br />
pozdro&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Komentarz do wpisu Jak płynnie ruszyć autem z miejsca? od Karol</title>
		<link>http://www.technikajazdy.info/quiz-motoryzacyjny/jak-plynnie-ruszyc-samochodem/#comment-9021</link>
		<author>Karol</author>
		<pubDate>Wed, 17 Jun 2009 07:10:33 +0000</pubDate>
		<guid>http://www.technikajazdy.info/quiz-motoryzacyjny/jak-plynnie-ruszyc-samochodem/#comment-9021</guid>
		<description>Rocky bo instruktor ci operował sprzęgłem :D</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Rocky bo instruktor ci operował sprzęgłem :D</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Komentarz do wpisu automatyczna skrzynia biegów od Mirek</title>
		<link>http://www.technikajazdy.info/techniczne/automatyczna-skrzynia-biegow/#comment-9013</link>
		<author>Mirek</author>
		<pubDate>Wed, 17 Jun 2009 02:12:01 +0000</pubDate>
		<guid>http://www.technikajazdy.info/techniczne/automatyczna-skrzynia-biegow/#comment-9013</guid>
		<description>Czytam i czytam o tych skrzyniach i nadziwic sie nie moge....Drodzy Panowie...zawsze mzoan przel;aczyc tryb pracy z D na 1,2 czy 3....wazne, byleby nie wlaczac na N ,P i R...reszta, czyli wszystko, co "do przodu" mozna przelaczac w czasie jazdy.Holowanie przyczepy, na zwyklym D...cyba, ze bardzo, bardzo ciezka, to w trybie 3 biegowym czyli na 3.Roznica miedzy D a 3 czy 2 czy 1 jest taka, ze D ma 4-ry przelozenia, 3-ka trzy itd.Wlasciwie, w jezdzie miejskiej mozna spokojnie jezdzic na 3-ce.Mieszkam w Kanaadzie i na codzien ma do czynienia z "automatami".W jednym, Eagle Vision TSi -automat, drugi Chevy Venture-automat.W Polsce tez automaty przez kilka lat..wiec, wiem, co mowie.Teraz, cos dziwnego napisze...Kiedys, majac Mercedesa 126 SEC mialem wypadek, dachowalem.Auto, po "przewroceniu" na kola nie chcialo odpalic...zalane olejem swiece itd...I co zrobilem? Kolege, ktory mial zwykle Audi 100...podlaczyl line holownicza i.....przy predkosci okolo 60 km/h wlaczylem D i "Mesio" odpalil.Fakt, ze dymu niebieskiego bylo mnostwo i ...brak oleju na miarce.Ale, stacja niedaleko, wiec...klopot z glowy.I jak tutaj wierzyc "madrym" ze auto z "automatem" nie odpali "na pych"cz zaciag ? Niedawno tutaj juz....kolega majac Mesia 124-300...umyl silnik i autko nie chcialo odpalic...Wiec..lina i...po kilkuset metrach...odpalilo.Dlugo , bo w kopulce bylo troszke pary, wody...ale "przekrecilo" go i odpalil...Chodzil troszke "jak pijany", nierowno, ale po kilku minitach, nagrzal sie i zaczal juz poprawnie pracowac.Takze...nie wierzcie domoroslym mechanikom i ..stacjom mechanicznym..:)) Pozdrawiam z Toronto :)
Mirek</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Czytam i czytam o tych skrzyniach i nadziwic sie nie moge&#8230;.Drodzy Panowie&#8230;zawsze mzoan przel;aczyc tryb pracy z D na 1,2 czy 3&#8230;.wazne, byleby nie wlaczac na N ,P i R&#8230;reszta, czyli wszystko, co &#8220;do przodu&#8221; mozna przelaczac w czasie jazdy.Holowanie przyczepy, na zwyklym D&#8230;cyba, ze bardzo, bardzo ciezka, to w trybie 3 biegowym czyli na 3.Roznica miedzy D a 3 czy 2 czy 1 jest taka, ze D ma 4-ry przelozenia, 3-ka trzy itd.Wlasciwie, w jezdzie miejskiej mozna spokojnie jezdzic na 3-ce.Mieszkam w Kanaadzie i na codzien ma do czynienia z &#8220;automatami&#8221;.W jednym, Eagle Vision TSi -automat, drugi Chevy Venture-automat.W Polsce tez automaty przez kilka lat..wiec, wiem, co mowie.Teraz, cos dziwnego napisze&#8230;Kiedys, majac Mercedesa 126 SEC mialem wypadek, dachowalem.Auto, po &#8220;przewroceniu&#8221; na kola nie chcialo odpalic&#8230;zalane olejem swiece itd&#8230;I co zrobilem? Kolege, ktory mial zwykle Audi 100&#8230;podlaczyl line holownicza i&#8230;..przy predkosci okolo 60 km/h wlaczylem D i &#8220;Mesio&#8221; odpalil.Fakt, ze dymu niebieskiego bylo mnostwo i &#8230;brak oleju na miarce.Ale, stacja niedaleko, wiec&#8230;klopot z glowy.I jak tutaj wierzyc &#8220;madrym&#8221; ze auto z &#8220;automatem&#8221; nie odpali &#8220;na pych&#8221;cz zaciag ? Niedawno tutaj juz&#8230;.kolega majac Mesia 124-300&#8230;umyl silnik i autko nie chcialo odpalic&#8230;Wiec..lina i&#8230;po kilkuset metrach&#8230;odpalilo.Dlugo , bo w kopulce bylo troszke pary, wody&#8230;ale &#8220;przekrecilo&#8221; go i odpalil&#8230;Chodzil troszke &#8220;jak pijany&#8221;, nierowno, ale po kilku minitach, nagrzal sie i zaczal juz poprawnie pracowac.Takze&#8230;nie wierzcie domoroslym mechanikom i ..stacjom mechanicznym..:)) Pozdrawiam z Toronto :)<br />
Mirek</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Komentarz do wpisu zmiana biegów od Arek</title>
		<link>http://www.technikajazdy.info/nauka-jazdy/zmiana-biegow/#comment-8994</link>
		<author>Arek</author>
		<pubDate>Tue, 16 Jun 2009 12:17:49 +0000</pubDate>
		<guid>http://www.technikajazdy.info/nauka-jazdy/zmiana-biegow/#comment-8994</guid>
		<description>Nie popełniasz błędu, co najwyżej nie oszczędzasz paliwa.

Co do diesel'a, niech może wypowie się jakiś kierowca takowego, ale ja nie widze tutaj specjalnej różnicy.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Nie popełniasz błędu, co najwyżej nie oszczędzasz paliwa.</p>
<p>Co do diesel&#8217;a, niech może wypowie się jakiś kierowca takowego, ale ja nie widze tutaj specjalnej różnicy.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Komentarz do wpisu zmiana biegów od mam pytanie</title>
		<link>http://www.technikajazdy.info/nauka-jazdy/zmiana-biegow/#comment-8991</link>
		<author>mam pytanie</author>
		<pubDate>Tue, 16 Jun 2009 10:59:34 +0000</pubDate>
		<guid>http://www.technikajazdy.info/nauka-jazdy/zmiana-biegow/#comment-8991</guid>
		<description>dziekuje za odpowiedz. czyli zasadniczo nie popelniam bledu robiac w taki sposob w okreslonej przeze mnie sytuacji? o to wlasnie mi chodzi, o okreslenie czy to blad. i jeszcze jedno. dealer polecal mi takie przejscia w "benzynie", czy w "dieslu" taka zmiana biegow moze szkodzic?

pozdrawiam
"blondynka"</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>dziekuje za odpowiedz. czyli zasadniczo nie popelniam bledu robiac w taki sposob w okreslonej przeze mnie sytuacji? o to wlasnie mi chodzi, o okreslenie czy to blad. i jeszcze jedno. dealer polecal mi takie przejscia w &#8220;benzynie&#8221;, czy w &#8220;dieslu&#8221; taka zmiana biegow moze szkodzic?</p>
<p>pozdrawiam<br />
&#8220;blondynka&#8221;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
